Zaczynamy

Oto pierwszy odcinek relacji z prac przy Śmiałym. Jacht zostaje w Trzebieży, nie potrzebujemy już w związku z tym silnika w jachcie. A nawet nie chcemy go tam, bo będzie przeszkadzał w remoncie poszycia. Wyciągnęliśmy maszynę za pomocą trzebieskiego dźwigu stacjonarnego. Silnik SW266 z Andrychowa waży z przekładnią ponad pół tony, operacja była więc dość niebezpieczna, a żeby wszystko zmieściło się w zejściówce odkręciliśmy z bloku cały osprzęt.

Podziękowania dla wszystkich wolontariuszy: Arniki i Jarka za przewiezienie silnika do Trójmiasta, Krzyśka i Marty za pasy, wciągarkę, grilla 🙂 Maćkowi dziękujemy za nagranie wszystkich ujęć. Szczególne podziękowania dla Pana Bogdana za obsługę dźwigu.

A tutaj jeszcze kilka zdjęć z wyciągania:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *